Kredyt w literaturze

Kredyt w literaturze

Dwa tysiące lat p.n.e. ludzie nie tylko nie wiedzieli czym są papierowe pieniądze, ale w ogóle nie znali pojęcia pieniądza w dzisiejszym rozumieniu tego słowa. Pieniędzmi było wszystko co posiadało uznaną wartość. Dla ludności rolniczej – zboże, dla hodowców – bydło. Na terenach dzisiejszej Polski popularnym środkiem płatniczym była sól. Monety zaczęto bić  w VII w. p.n.e. w ramach cywilizacji greckiej, a pierwsze banknoty pojawiły się w XVII w. w Szwecji w postaci kwitów depozytowych określających ilość srebra jaką obywatel umieścił w banku.

Kredyt, choć go jeszcze nikt tak wtedy nie nazywał, tak jak pieniądz  pojawił się w bardzo odległych czasach, a tego kto jako pierwszy zgodził się poczekać na to co miał dostać w zamian za pożyczone dobra, można nazwać wynalazcą kredytu. Jeśli zaś zażądał dodatkowo jakiejś rekompensaty za ryzyko związane z czekaniem na zwrot pieniędzy bądź jakiegoś dobra, stał się twórcą lichwy i odsetek. Z czasem pożyczka stała się formą zarabiania pieniędzy i zawodem. Już w starożytności zaczęły powstawać lombardy czyli wyspecjalizowane miejsca gdzie można było uzyskać pożyczkę. Coraz powszechniejsze było pojęcie lichwy. W średniowiecznym chrześcijaństwie lichwę utożsamiano z pobieraniem odsetek od pożyczek. Dopiero znacznie później słowo lichwa nabrało wyraźnie pejoratywnego znaczenia.

Średniowieczni kaznodzieje przeklinając lichwiarzy dowodzili, że są oni wrogami Pana Boga, człowieka i natury. Osiągają niegodziwe zyski ponieważ żądają więcej niż pożyczyli co jest niezgodne z naturą, jak mówili „ bezpłodny pieniądz nie rodzi pieniędzy”. W Boskiej Komedii Dante umieścił lichwiarzy w „Piekle” wraz z sodomitami, a duchowni z ambon wymieniali ich obok złodziei i prostytutek. Jako niemoralną, lichwę potępiały wszystkie główne religie tj. judaizm, chrześcijaństwo, islam i buddyzm, jednak sposób rozumienia lichwy był zróżnicowany w poszczególnych religiach. Np. w judaizmie zakaz lichwy dotyczył jedynie osób wyznania mojżeszowego tzn. Żydom nie wolno było wzajemnie pożyczać sobie pieniędzy na procent, co było już dozwolone wobec przedstawicieli innych religii.

Rozwój ekonomiczny Europy nadał już w XII w. nową rangę obrotowi pieniężnemu, w tym kredytowi inwestycyjnemu. Kościół Katolicki coraz silniej atakował lichwiarzy i lichwę jako sprzeczne z religią. Stopniowo pojawia się potrzeba sprawiedliwszej oceny pojęcia lichwy. Ograniczenia jej dotyczące  są łagodzone w Europie już na przełomie XIV/XV w., gdy krótkoterminowe pożyczki stały się ważnym sposobem finansowania przedsięwzięć handlowych jak i formą pomagania ludziom ubogim. Udzielaniem ogromnych kredytów zajmowały się znane i bogate rody takie jak włoscy Medyceusze. W Anglii i Francji wyspecjalizowali się w tym włoscy kupcy zwani tam Longobardami bądź Lombardami.

Warto tu przywołać znakomity historyczny cykl powieściowy „Królowie Przeklęci” Maurice'a Druon'a, który między innymi ukazuje rolę jaką odgrywali włoscy Lombardowie w XIV-wiecznej Francji, udzielający pożyczek członkom rodziny królewskiej, możnowładcom, a nawet wpływowym dostojnikom kościelnym.

W literaturze pięknej temat kredytu i pożyczek, a zwłaszcza ich najbardziej znienawidzonej formy tj. lichwy pojawia się dość często.

W dramacie Williama Shakespeare'a „Kupiec Wenecki” jedną z pierwszoplanowych postaci jest żydowski lichwiarz Shylock, który został przedstawiony przez Shakespeare'a w sposób niejednoznaczny. Z jednej strony Shakespeare ukazuje jego chciwość i okrucieństwo w stosunku do tytułowego kupca weneckiego Antonia co budzi odrazę i niechęć, ale równocześnie jego postać wywołuje współczucie i litość gdyż wcześniej dopuszczano się względem niego prześladowań z tego tylko powodu, że był Żydem i zajmował się lichwą.

Bohaterem sztuki Moliera „Skąpiec” jest Harpagon uwielbiający pieniądze dla samego ich posiadania, wciąż myślący o pomnożeniu swego majątku i skąpiący grosza dla własnej rodziny. Pomnaża pieniądze, zajmując się w tajemnicy przed bliskimi lichwą i to powoduje, że pewnego dnia trafia do niego po pożyczkę jego własny syn, nieświadomy, że ojciec pożycza ludziom pieniądze na wysoki procent.

W powieści Gustawa Flauberta „Pani Bovary” tytułowa bohaterka Emma Bovary, rozrzutna i znudzona swoim małżeństwem staje się ofiarą intryg lichwiarza Lheureux'a. Lheureux podsuwa ludziom towary na kredyt, weksle do podpisania, a następnie doprowadza ich do bankructwa. Przyczyni się też do samobójstwa Emmy Bovary i do ruiny jej męża Karola.

Z kolei Mikołaj Gogol w jednym ze swoich opowiadań pt. „Portret” opisuje dzieje ubogiego malarza, który za ostatnie pieniądze nabywa portret, który jak się okazuje posiada niezwykłe właściwości tzn. ożywa. „Ożywiony” obraz przedstawia starego człowieka liczącego złote pieniądze zawinięte w papierowe rulony. Jeden z rulonów wypada poza ramę obrazu i malarz choć początkowo przerażony, go zabiera. Pieniądze jednak szczęścia mu nie przynoszą mimo początkowego powodzenia. Malarz niszczy swój talent, a zazdrość o innych artystów doprowadza go do obłędu i śmierci. W drugiej części opowiadania Gogol wyjaśnia, że portretowanym meżczyzną był lichwiarz, którego ofiarami stawali się przede wszystkim bardzo biedni ludzie, którym pożyczał drobne sumy na wysoki procent. Krótko przed śmiercią, lichwiarz zapragnął mieć swój portret i cała podłość przedostała się do jego wizerunku i zaczęła żyć własnym życiem, przynosząc nieszczęście każdemu kto się z owym portretem zetknął.

Kolejnym dziełem, w którym pojawia się pojęcie lichwy jest „Zbrodnia i Kara” Fiodora Dostojewskiego. Stara lichwiarka – Aldona Iwanowna zostaje zamordowana przez głównego bohatera powieści Rodiona Raskolnikowa, który usprawiedliwia swój czyn przekonany, że ma prawo oczyścić społeczeństwo ze złych ludzi, „jednostek wszawych” takich jaką jest jego zdaniem lichwiarka. Raskolnikow dzieli ludzi na zwykłych i niezwykłych. Niezwykli mają jego zdaniem prawo do zbrodni i do łamania ustalonych norm, które stoją na drodze postępu i urzeczywistniania idei jakie oni, niezwykli głoszą. Raskolnikow uważa, że ma prawo zabić lichwiarkę jeśli jej pieniądze wykorzysta dla dobra innych.

I wreszcie na koniec jeszcze jeden z przypuszczalnie bardzo wielu przykładów zaistnienia tematu kredytu w literaturze pięknej, czyli opowiadanie Elizy Orzeszkowej „ABC”. Bohaterka opowiadania - Joanna Lipska chcąc finansowo pomóc bratu zostaje nauczycielką kilkorga dzieci mieszkających w sąsiedztwie. W wyniku donosu Lipska staje przed sądem za prowadzenie szkoły bez zezwolenia władz. Sąd doceniając szczerość Lipskiej i jej przekonanie, że robiła coś dobrego dla dzieci wymierza łagodną jego zdaniem karę grzywny w wysokości 200 rubli z możliwością zamiany jej na 3 miesiące więzienia. Jest to jednak suma, która przekracza możliwości finansowe rodzeństwa Lipskich. Brat Joanny - Mieczysław pożycza pieniądze od lichwiarza nie chcąc dopuścić do tego, aby jego siostra trafiła do więzienia. Jest to jeden z nielicznych przykładów dzieł literackich, w których działania lichwiarza nie są oceniane w sposób negatywny. Pożyczone tą drogą pieniądze pozwalają na uniknięcie przez bohaterkę opowiadania kary więzienia. Orzeszkową nie interesuje problem późniejszego zwrotu pieniędzy, ani negatywna rola lichwiarza, ale to że Lipska dzięki pożyczce będzie wolna.

Pożyczka i kredyt towarzyszą ludziom na co dzień od stuleci. Nie jest zatem rzeczą zaskakującą to, że trafiały także na karty książek, a ludzie udzielający pożyczek stawali się bohaterami powieści i dramatów.

Słowo „lichwa” nie zawsze miało znaczenie absolutnie negatywne. Kiedyś oznaczało po prostu kredyt. Niestety z czasem nabrało całkowicie pejoratywnego sensu i dlatego dziś kiedy czytamy w dziełach literackich o lichwiarzach i lichwie słowa te źle brzmią w naszych uszach.

Dziś negatywne określenie lichwa zarezerwowane jest dla zupełnie innych form pożyczania niż kredyt lub pożyczka. Kredyt traktowany jest jak coś zwyczajnego, nie wywołującego złych emocji.

AP

Dobry zwyczaj, uczciwie pożyczaj

Dobry zwyczaj, uczciwie pożyczaj

700 słów o budowaniu wiarygodność w sektorze pożyczkowym

700 słów o budowaniu wiarygodność w sektorze pożyczkowym